Forum wagrowiecasg.forumoteka.pl Strona Główna wagrowiecasg.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tomaszowo 2009

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum wagrowiecasg.forumoteka.pl Strona Główna -> Strzelanki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Fearie
WIDMO - Kapral


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3751

PostWysłany: Nie Maj 24, 2009 5:42 pm    Temat postu: Tomaszowo 2009 Odpowiedz z cytatem

Kto był niech coś napisze. Ja później bo żyć po tej pierdolonej kawie rano nie mogę. A jak nie po kawie to chyba po tym fleszbengu którego sobie przyjąłem w sobotę: /
_________________

www.linea-okna.pl <-- producent okien drewnianych
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 2:56 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
maku
Site Admin


Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 4142

PostWysłany: Nie Maj 24, 2009 6:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Generalnie jestem bardzo, ale to bardzo zadowolony.
-Organizacja imprezy na najwyższym poziomie.
-Bardzo, ale baaaardzo sporadyczne sytuacje pod tytułem "zabili go i uciekł albo dalej siedzi pod drzewem"
-Snajperzy znający teren i potrafiący wykorzystać jego uwarunkowania stwarzali naprawde spore zagrożenie.
itp itd
Minusy?
-Moim zdaniem za dużo alkocholu (nie mówię że nic nie piłem, bo w piątek popołudniu i wieczorem kilka piwek padło, ale zdażyło się że gość wstaje w sobote, godzine przed strzelanką i zaczyna dzień od browara.
-Dowodztwo naszej strony konfliktu (zarówno główny dowódca jak i dowódca naszego TF'u) totalnie, ale to na całej linii zawaliło sprawe (głównie brak zaangażowania i ignorancja), przez co udało nam się wykonać ~20% celów (strona przeciwna 80-90%)

Raszte (w tym śmieszne/ciekawe sytuacje) opiszę jak odeśpię:]

_________________
".stay out of the road
if you want to grow old."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Corey



Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 19

PostWysłany: Nie Maj 24, 2009 7:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem



Wspierani herbatą oraz siłami ciężkimi pojechaliśmy odwiedzić jeden z "lepszych" zlotów organizowanych w Polsce. Dlaczego lepszych - ano dlatego że dostają się tylko zaproszeni.

Nasza historia rozpoczyna się w piątek gdzie prawie w samo południe trzy zapakowane auta ruszają z Szamotuł w kierunku Tomaszowa. Podróż w deszczu i słońcu była... nudna, zmieniający sie krajobraz i rozmowy na wszelkie tematy sprawił że te prawie 180 km przejechaliśmy względnie szybko.

Na miejscu przywitała nas kontrola zlotowa, wskazała miejsce ew postoju aut i ... pierwszy zgrzyt - brak miejsca na namioty - pole było i owszem ale niektóre miejsca były zarezerwowane. Ostatecznie namioty rozbiliśmy choć to też ma swoja historię.



Rejestracja, przydziałowa racja żywnościowa z "upominkiem" oraz pasek z numerem i kolorem niebieskim - Anduria. Resztę dnia chcieliśmy spędzić miło na dworze - niestety pogoda miała wobec nas inne plany i zaoferowała fantastyczna burzę i urwanie chmury - niektóre namioty pływały i trzeba było spać w aucie.

Sobota rozpoczęła się jakże miłym widokiem - słońce i prawie żadnych chmurek - śniadanie, ubieranie się w cały potrzebny sprzęt i wyjście na zbiórkę.. która miała spory poślizg - a potem kolejny poślizg z rozpoczęciem i wymarszem na stanowiska - w sumie to norma.

Otrzymaliśmy przydział do TF 1 dowodzonego przez von_Zakapiora w siłach Andurii. Z Von_Zakapiorem mieliśmy już przyjemność się spotkać gdy razem graliśmy w tej samej ekipie SRR w Rawiczu. Kilka ciepłych słów na powitanie, wprowadzenie w sytuację, rozdanie środków p.panc i udanie się na wyznaczone stanowiska. Praca żołnierza to 90 % nudy i 10 % akcji - u nas prawie tak było - początek bardzo nudny - brakowało kocy, herbatników i herbaty - pilnowaliśmy łąki - ale by nie było tak nudno obok była wioska i tubylcy nas nawiedzali.



Nagle otrzymujemy rozkaz od dowódcy naszego TF i zostajemy wysłani wozami do innego sektora. Wysiadając z aut dostajemy sie prawie w środek mocnej wymiany ognia, ciśnienie wzrasta, wróg strzela ale go nie widać. Wycieczka kilkakrotna do respa przepychanki z wrogiem o każdy kawałek górki czy dołu do tego słońce - kapitalna sprawa. Gdy udaje nam się w raz z innymi TF'ami ustabilizować sytuacje kolejny rozkaz zmiany lokacji. Klinem przemierzamy kolejne "pastwisko" i dołączamy do naszego TF 1.



Po połączeniu ruszamy w nowy sektor - okazuje się nim hangar i przerwa obiadowa. Na plac boju wjeżdża auto z kuchnia polową - kto pierwszy ten lepszy i nagle pełno ludzi wokół kuchni - bez ładu i składu wydawane porcje obiadowe. Przerwa obiadowa trwa godzinę i następuje wymarsz z nowymi rozkazami.

Tym razem atakujemy pozycje obsadzone przez wroga - jest ciężko - teren daje przewagę Orilli i raz idziemy do przodu, raz jesteśmy spychani i czasem wracamy do respa. Fantastyczne akcje postrzał Antka gdzie traci kawałek siebie Razz i ogólne sektor zostaje przejęty by po chwili go oddać bo się rozkazy zmieniają. Gdy wracamy do sztabu okazuję się że znowu jesteśmy wysłani by zdobyć sektor z którego wróciliśmy.
W tym samym czasie nagle Corey zostaje mianowany dowódcą TF 1 - jest godzina 18.30 musimy utrzymać się do 19 w sztabie - jesteśmy atakowani z każdej strony - jest ciekawie ale wroga nie widać - wybiera nas z daleka.



Nagle słychać wybuchy petard - a na radiu komunikat o końcu scenariusza. Powrót do obozu.

W obozie już zupełnie inaczej - w drodze opowiadamy sobie o akcjach i kończymy opowieści przy ognisku. Dodatkowe atrakcje zlotowe - koncert oraz wyniki konkursów.



Zmęczeni idziemy spać - w nocy tym razem bez dodatkowych atrakcji. Pobudka w niedzielę już nie tak ochocza. Śniadanie, zbieranie swojego sprzętu, pakowanie - ostatnie rozmowy z uczestnikami. Nie czekamy do końca - czyli oficjalnej części - zwijamy się szybciej i udajemy w podróż domów.



Wielkie brawa dla organizatorów:
- że sie im chciało
- za zaplecze - wc, woda
- miejsce - parking oraz pole namiotowe
- ognisko
- atrakcje dodatkowe - zespól, Hangar Cafe
- za realizacje - przeprowadzenie scenariusza - to już inna historia Wink


Tak kończy się oficjalna część z mojego punktu widzenia.
W galerii już fotki z naszych aparatów a za jakiś czas galeria zostanie uzupełniona o dodatkowe pozostałych uczestników.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Fearie
WIDMO - Kapral


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3751

PostWysłany: Nie Maj 24, 2009 10:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ogólnie to akcja trawała za krótko. Cholera mnie strzela na tuning. Na alkohol. I przedewszystkim na ludzi którzy w środku akcji mówią odwrót poczym rezygnują z dowodzenia bo "nie ma kim walczyć" i "gdzie my teraz kupimy fajki?". Piknik fajny i wogóle. Śmiesznie itp itd. Ale sama w sobie częśc AirSoftowa zupełnie do dupska. Na dowódctwo strzelała cholera. Zachowywali się jakby nie potrafili zebrać info z tego co się dzieje z ich ludźmi.
_________________

www.linea-okna.pl <-- producent okien drewnianych
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
maku
Site Admin


Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 4142

PostWysłany: Nie Maj 24, 2009 11:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mała prośba, Corey dałoby radę wrzucić te fotki spakowane na jakiś serwer, co by się łatwiej ściągało?
_________________
".stay out of the road
if you want to grow old."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Fearie
WIDMO - Kapral


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3751

PostWysłany: Pon Maj 25, 2009 7:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

So...
Wyruszyliśmy około 10:30 spod mojego domu. Niesamowicie siadłym Seacikiem w stronę Szamotuł. Po krótkim ustaleniu jak jednak jest daleko do tejże miejscowości w całkiem miłej atmosferze gadając o samochodach starym i nowych. Około 11:40 dotarliśmy do Sz. pod Tesco. Krótka wbita do sklepu w poszukiwaniu kibla, bateryjek i czegoś do jedzenia w moim wykonaniu i czekamy na parkingu gdzie posilam się pasztetem i bagietką. Jak przyjechali chłopaki z PSB przesiadłem się do auta Felka i męcząc jego i Mike`a chyba koło 15 dotarliśmy do Tomaszowa.
Szybka rejestracja gdzie dostaliśmy opaskę "all inclusive" i rację od Arpol`a gdzie był kubeczek i już mogliśmy stawiać namioty. Ja się zapisałem jeszcze na 5-bój ale w nim nie wystąpiłem z racji braku klamki z BB. W obozie było namiot cięzko rozbić z powodu braku miejsca ale jakoś się to rozwiązało. Zjedliśmy coś tam, popodniecaliśmy się kubeczkami i daliśmy znac Forpiowi aby przytargał kiełby. W między czasie trzeba było zjebać hamburgerów aby nie strzelali w obozie bo jest strzelnica i można powiedzieć że było już wtedy fajnie. Niestety pogoda nie była łaskawa i padało więc nici z kiełby. Obejrzeliśmy otwarcie zlotu w Hangar Cafe i posliśmy spać. Mixera i mój namiot zalało więc jako dzielny operator sapery musiałem stworzyć skomplikowany system irygacyjny aby mieć możliwość wyspania się.
Sobotni ranek.
Obudziłem się nawet nie wiem o której. Śniadanko, ząbki ubranie sprzętu i przed 9 (o tej miała być zbiórka) czekamy już oklejeni tasmami na placu apelowym. Oczywiście spóźnienie. Ludzie są bardzo nieodpowiedzialni. Dobijał mnie fakt że niektórzy trzymali w dłoniach kliny. Ustawiliśmy się w 4. szereg czego ludzie Zakapiora już niezbyt ogarniali (Zakapior = dowódca naszego TF). Rozdali nam środki ppanc czyli woreczki. Zastąpiliśmy je prezerwatywami. Niestety musiałem wziąć wodę do plecaka. Potem wymarsz do pilnowania łąki i praktycznie piknik. Z Zakapiorem zero kontaktu. Jedyne co się nasmiałem to podłuchując wroga i wysyłając mu jakieś dziwne newsy na radiu. Hitem był "Mielony" który był jakims dowódcą którego ciągle gdzieś targali. Potem w końcu autami nas przetransportowali do sektora gdzie raźnie latały kulinki nad głowami. Zginąłem w głupi sposób bo z jakimś wesołym kolesiem co miał 450FPs w MP5 stwierdziliśmy że od pola gołego zaatakujemy biegnąc na pałę. No i oczywiście śmierć: D ale kogoś z okopu wyciagneliśmy. Respown i kolejny atak w którym poleglem szybciutko. Kolejny respawn, zostawiłem plecak z woda i pomalowałem twarz (bo sięświeciła). No i nastąpiła dziwna akcja: z Rzufiem i Mixerem oderwaliśmy się od oddziału i gdzieś bokiem przemknęliśmy się na tyły wroga. Po drodze spotkaliśmy żuli którzy wykopywali złom. Po pewnym czasie zaatakowaliśmy. W pewnym momencie jak parłem do przodu wyłonił się z trawy tylko karabin (wg. Rzufia) gdzieś boku mnie, słyszę serię, chwila zawiechy i nie czuję abym oberwał, więc do dziury i poratował mnie Rzuf. Kogoś tam ubiliśmy jeszcze i wycofaliśmy się do tyłu. Chwilowa narada i zobaczyłem 2 kolesi a za nimi cały resp. Więc bohatersko zaczęliśmy się wycofywać. Natrafiliśmy znów na jakiś wrogów to ich od tylca pojechaliśmy. Wbiegamy do bunkra i z boku opadające kuleczki nas dojechały tych idacych z respa chyba co pisałem wcześniej. No to poszliśmy się my zrespować i podążyliśmy znów na łąkę za naszym TF. Chodząc po polu zrobiła się przerwa obiadowa i lecieliśmy do hangaru na grochówkę. Rozdawanie bez łądu i składu. Widziałem oczami wyobraźni dwie ładne kolumny do obu nalewaczy grochówki ale nie miałem co wrzeszczeć chyba na 2 setki luda. Po przerwie wysłali nas do sztabu i tam kazali obyć jakieś skrzyżowanie. Ciężkie boje i wogóle. Kupa strzelania i skradania się, skakanie od drzewa do drzewa. Bardzo w boju sie wykazał jakiś koleś z LSW i dla niego śle pozdrowienia. Pozatym brak ducha walki u ludzi zakapiora. Po którymś respie zacząłem z Krzysiem, Mixerem i kimś jeszcze szukać wody. Znaleśliśmy koło respa. Uzupełnienie wody a tu patrzę ludzie Zakapiora ładują się do auta pytam się o co kaman a on do mnie że nie ma kim walczyć i że jadą do obozu, potem coś jeszcze o fajkach mówił ale mnie już krew zalewała. To pobiegłem do boju. Przeciwnik zaczał okrążać respa i sztab więc walka o utrzymanie się. W pewnym momęcie wydostaliśmy się idąc za autem ale mistrz leżąc pod krzaczkiem z dróżnyny przeciwnej zgarnął nas glokiem w plery, chyba 4 osoby sprzątnał. Jeszcze jeden resp i z Makiem oraz Coreyem wybraliśmy się na małą przechadzkę. Wróg wypatrzony, Maku naciera - ginie, z Coreyem zastygamy, zbliża się 2 kolesi idealnie naprzeciwko mnie w zasięgu moich 340FPS. No i to był jedyny przypadek terminatorstwa. bo cel był blisko, był 2x2x2 i wolno padał na glebę. No i skończył się scenario. Powrót do bazy opowiadając sobie jakieś pierdoły. Weszliśmy do obozu a tam już grał zespół więc nici z posłuchania go gdyż musieliśmy się ogarnąć. Taka prowizoryczna kąpiel ogarnięcie się itd. poczym poszliśmy do ognicha zrobić sobie kielby. Okazalo się że koleś ksywą Sergiej ma w niedzielę urodziny i kazał się bić po tyłku 24 razy. Był wstawiony. Poczym jeszcze więcej wypił. Wokół ogniska krążył diesel, czyli jakiś alkohol który pachniał jak ropa. Spróbowal Krzysiu. Śmiesznie bylo z Sergiejem ale potem zaczął przynudzać więc udaliśmy się do Hangar Cafe po drodze oglądając flarę i 2 flash bangi które przyjąłem na oczy i mnie bania strasznie bolała. Wypiliśmy piwko w Hangarze i spać.
Niedziela:
Obudziliśmy sie chyba koło 8. Spakowaliśmy, poskładaliśmy graty, pożegnaliśmy i do domu nie czekając na zakońćzenie zlotu. Wracaliśmy przez poznań aby odwieźć Krzysia. Trafiliśmy do Skoków i wiecie już jak było dalej.

Podsumowując:
zlot b. fajny lecz była to bardziej impreza towarzyska. Powinno być więcej akcji. Np. zacząć w piątek w nocy i skońćzyć w sobotę późno wieczorem. Dobijał mnie alkohol i nieliczne przypadki na które trafiłem że ktoś szaleje z FPS. Dziękuję Mixerowi ze mnie zniósł w namiocie: D
Było fajnie. Jak się nawiąże jakaś dyskusja to pewnie jeszcze coś dopiszę, bo pewnie róznych ciekawych szczegółów nie napisałem a siedzą gdzieś w mojej pamięci.

_________________

www.linea-okna.pl <-- producent okien drewnianych
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Rzuf



Dołączył: 13 Gru 2006
Posty: 825

PostWysłany: Wto Maj 26, 2009 6:34 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba wszystko zostalo powiedziane Smile

Ekstra sie z wami i PSBASG wspolpracowalo.

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b1241550345540dd.html

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b3a4e37e1028a7cb.html

_________________

"This is my rifle, this is my gun, this is for fighting , this is 4fun"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Fearie
WIDMO - Kapral


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3751

PostWysłany: Wto Cze 23, 2009 9:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.youtube.com/watch?v=LxoNDLZrXF8

i moje nie taktyczne białe dłonie: (

_________________

www.linea-okna.pl <-- producent okien drewnianych
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
stachu
WIDMO - Starszy Kapral


Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 2366

PostWysłany: Wto Cze 23, 2009 10:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wow, Fearie superstar xD
_________________

Realcap only, MP 300 Assault 400 Support 500 DM 600 BoltAction 700.
Ja Yeti!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Fearie
WIDMO - Kapral


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3751

PostWysłany: Sro Cze 24, 2009 3:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiesz... teraz sex będzie droższy: D
_________________

www.linea-okna.pl <-- producent okien drewnianych
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Duscann



Dołączył: 27 Sty 2007
Posty: 394

PostWysłany: Pią Cze 26, 2009 11:05 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

5zł Laughing
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 2:56 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Łyplok



Dołączył: 16 Wrz 2006
Posty: 1342

PostWysłany: Pią Cze 26, 2009 12:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

4.99 Wink
_________________
- Co robimy Panie Kapitanie?
- Napier***my!!!!!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum wagrowiecasg.forumoteka.pl Strona Główna -> Strzelanki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group